| Drugi Festyn "Zawki" 2004 |
|
| Wpisany przez mgr Aurelia Redkwa |
| poniedziałek, 31 sierpnia 2009 00:00 |
DRUGI FESTYN "ZAWKI"Zaproszeni byli wszyscy: dzieci, młodzież i dorośli, świebodziniacy i mieszkańcy okolicznych miejscowości, miłośnicy mody i robotów sterowanych komputerem, zwolennicy grilla i delikatnych sałatek, chętni do rozwiązywania zagadek i podnoszenia ciężarów. Przez sześć godzin na scenie pod ratuszem i przy stoiskach rozstawionych na placu działo się wiele. Były piękne pokazy mody:
Jednak nie tylko moda królowała na deskach sceny. Widzów oczarowały również taneczne popisy w wykonaniu naszych uczennic i uczniów. Klasa I TH przygotowana przez panią Jolantę Pawlatę zaprezentowała żywiołowe choreografie w rytmie samby i chachy. Uczennice z klasy I TKz' pani Ewy Antropik-Koniecznej pokazały jak pięknie na scenie mogą poruszać się "kocice", a jeśli ktoś uważa, że "Kalinka" to relikt minionej epoki, myli się bardzo i udowodniła to klasa I TE' pani Iwony Malińskiej. "Ciężkie uderzenie" grupy "Rammstein", po mistrzowsku przygotowane przez panią Alicję Kamińską wraz z klasą V TE' rozruszało tłum widzów pod sceną, a zespoły "Keep Smiling" prowadzony przez panią Natalię Hoshman i grupa przygotowana pod kierunkiem pani Izabeli Majchrzak zachwyciły profesjonalizmem. Zakończenie Festynu osłodził nam nasz absolwent Marcin Raczkowski i zespół wokalny prowadzony przez panią Adriannę Krzemińską. Przerwy między kolejnymi występami wypełnił nam pełen humoru konferansjer Paweł Zdanowicz z ŚDK-u a pomagali mu: Danuta Terlecka z V TE' i Sebastian Stańko z II TOMz. Nad sprawnym przebiegiem prezentacji scenicznych czuwała pani Katarzyna Swaryczewska. Oczywiście scena to tylko część sukcesu tegorocznego Festynu. Na licznych stoiskach rozstawionych dookoła ratusza można było wykazać się swoimi umiejętnościami, rozwinąć zainteresowania lub wziąć udział w loteriach fantowych i sprawdzić swoje szczęście. Do pań polonistek: Joanny Czeszejko, Jolantay Pawlaty, Ewy Pańczyszyn, Danuty Szymków, Izy Skrzyniarz i Ewy Witkowskiej ustawiały się kolejki chętnych do rozwiązywania rebusów, krzyżówek i zmierzenia się z zasadami ortografii. Matematyczki, pannie: Urszula Bereżnicka, Danuta Kierul, Zofia Wieromiej, Ewa Antropik-Konieczna, Dorota Miecznikowska i Aurelia Redkwa były oblężone młodzieżą zarażoną bakcylem dodawania, odejmowania i szukania właściwych odpowiedzi do nieszablonowych zadań. Można było również pograć w warcaby i zmierzyć się w układaniu scrabbli. Znawcy Unii Europejskiej mogli wykazać się swoimi wiadomościami przed paniami: Iwoną Malińską i Aliną Jakubowicz oraz panem Maciejem Wyjatkiem. Młodzież lubiąca uczyć się języków obcych znalazła coś dla siebie przy kolejnym stoisku. Za znajomość zasad pisowni i gramatyki angielskiej nagradzała pani Natalia Hoshman a za wykazanie się umiejętnością rozmowy po niemiecku panie: Kamila Płaza i Jolanta Sojka. Dla zainteresowanych historią też zorganizowano konkurs. Pytania o to, kim był Napoleon, kiedy się odbyła i jak się zakończyła bitwa pod Grunwaldem zadawali: pani Elżbieta Fabijańska-Nowacka i pan Waldemar Wachowski. Od stoisk z konkursami nikt nie odszedł bez nagrody. Czekolada, wafelki, mazaki czy gadżety z unijnym logo przyciągały uczestników w każdym wieku. Poszukiwacze wiedzy i osoby dociekliwe mogły samodzielnie wykonać proste doświadczenia fizyczne i chemiczne. Nad tym, aby przy okazji nie wyprodukowali bomby czuwali państwo Joanna i Grzegorz Klimek oraz Anna Czywczyńska. Podniesione ciśnienie podczas pracy w laboratorium obniżała na miejscu pani Jolanta Bednarska serwując uspakajające ćwiczenia ze sztuki zwanej "origami". Jednak powszechnie wiadomo, że z ćwiczeń najlepsi są nauczyciele wychowania fizycznego. Nasza reprezentacja w składzie: Tomasz Kiersnowski, Benedykt Jakubowski, Maciej Bartkowiak i Rafał Wojewódka przygotowała coś, co wzbudziło duże zainteresowanie. I nic dziwnego, każdy chłopak miał okazję pochwalić się przed dziewczyną siłą swoich mięśni czy pobić kolegę w ilości wyciśniętych sztang. Po tak wyczerpujących ćwiczeniach mózgów i mięśni organizmy gości naszego Festynu domagały się oczywiście dostarczenia odpowiedniej ilości kalorii. I z tym także nie było problemu. W wojskowym kotle parowała gorąca grochówka, na grillu piekły się kiełbaski i kaszanka, można było zamówić chleb z domowym smalcem i kiszonym ogórkiem a na deser spróbować rozmaitych sałatek warzywnych wykonanych przez nasze uczennice. Większość jadła na stojąco, ale byli i tacy, którzy wypatrzyli pięknie nakryte stoły bankietowe udekorowane serwetkami złożonymi na 50 różnych sposobów. To młodzież z klas technikum hotelarskiego pokazała, co potrafi. Prezentowała ona także multimedialne informatory o naszej szkole i hotelu "Ideal", w którym odbywa praktyki zawodowe. Ciekawi szkolnych ploteczek mogli również zakupić najnowszy numer gazetki szkolnej "NASZA SZKOŁA". Wszystko to zostało przygotowane pod kierunkiem pana Leszka Wasilkiewicza. Aby spokojnie posłuchać i obejrzeć nagrań na DVD o szkole, można było odesłać młodsze dzieci do namiotu obok, gdzie dziewczęta wraz z panią Ewą Skórką przepięknie malowały twarze. Dzieci odchodziły stamtąd jako uśmiechnięte kotki, tygryski i inne różne bajkowe postaci. Tuż obok pan Zbigniew Drewicz prezentował prace dyplomowe wykonane przez uczniów klas technikum mechanicznego. Największe zainteresowanie wzbudziły: sterowana elektrycznie makieta dźwigu oraz ramię robota reagujące na polecenia wydawane za pomocą komputera. Po sąsiedzku rozstawione było stoisko z książkami. Każdy, kto spojrzał w tamtą stronę wybrał coś dla siebie lub rodziny. Za symboliczną złotówkę można było kupić niemal wszystko: bajki i kryminały, romanse i lektury szkolne. Wszystkie książki na kiermaszu były darami uczniów. Oddając coś, co dawno przeczytali chcieli wspomóc finanse biblioteki szkolnej. Organizatorkami akcji były panie: Joanna Czeszejko, Małgorzata Malarczyk, Jzabela Skrzyniarz i Luba Boicheniuk. Książki to nie jedyna darowizna uczniów. Podczas Festynu odbyła się loteria fantowa zorganizowana przez ks. Krzysztofa Florczyka. Wszystkie fanty na tę loterię zostały przekazane przez uczniów i nauczycieli naszej szkoły, a całkowity dochód z akcji zasili konto organizacji CARITAS i będzie przeznaczony na wakacyjny wyjazd dzieci z ubogich rodzin. Kupno losów to nie jedyny gest dobrej woli ze strony mieszkańców Świebodzina. Pomogli oni również kilkumiesięcznemu Wiktorowi. Każda złotówka wrzucona do puszek pomoże poprawić stan zdrowia tego chłopca. Akcją pomocy Wiktorowi zajęła się klasa IV TE, a nadzorowała ją wychowawczyni pani Danuta Nikiel-Węglarska. Młodzież gimnazjalna zainteresowana naszą szkołą mogła porozmawiać osobiście z panem dyrektorem Tadeuszem Traczyńskim oraz z panią dyrektor Danutą Nikiel-Węglarską na temat warunków przyjęcia i kierunków kształcenia w naszej szkole. Wszystko to odbywało się w domku z szyldem CENTRUM INFORMACJI FESTYNU, za które odpowiedzialna była pani Anna Czywczyńska. W tym samym domku znajdowało się również centrum rozprowadzania bonów Rady Rodziców. Wśród 180 osób, któte zakupiły bony rozlosowano atrakcyjne nagrody m.in. rower. Podsumowując, zabawa była bardzo udana. Każdy znalazł coś dla siebie. Zapraszamy wszystkich do "galerii zdjęć" na naszej stronie. Ci, którzy widzieli popisy naszych uczniów na scenie przypomną sobie, jak to było, a ci, którzy nie dotarli pod ratusz niech obejrzą i żałują. Oczywiście już dziś zapraszamy wszystkich za rok. Będzie jeszcze weselej! II Festyn "Zawki" 2004 sponsorowali:
|


