Główna Historia Główna 70 rocznica zakończenia kampanii wrześniowej
70 rocznica zakończenia kampanii wrześniowej Drukuj
Wpisany przez mgr Waldemar Wachowski   
poniedziałek, 05 października 2009 22:25

COPYRIGHT BY W2


GLORIA VICTIS - CHWAŁA ZWYCIĘŻONYM


Ostatni rozkaz generała Kleeberga do żołnierzy SGO "Polesie"

pomimo demoralizacji - zebrałem Was pod swoją komendą, by walczyć do końca.


i walczyliśmy

dalej, najpierw z bolszewikami, następnie w 5-dniowej bitwie pod Serokomlą z Niemcami.

Wykazaliście hart i odwagę w czasie zwątpień i dochowaliście wierności Ojczyźnie
do końca.

Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie
rokuje nadziei,

a tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może.

Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej
najcięższej chwili

- każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać

krwi żołnierskiej nadaremnie.

Dziękuję Wam za Wasze męstwo i Waszą Karność,

wiem, że staniecie, gdy będziecie potrzebni.

Jeszcze Polska nie zginęła. I nie zginie.




Dziś obchodzimy 70 rocznicę zakończenia pierwszej kampanii II Wojny Światowej, tzw. wojny obronnej Polski.

Batalia zaczęła się 1 września 1939 o 4:40, gdy bez wypowiedzenia wojny, wojska niemieckie, zgodnie z planem "Fall Weiss'', uderzyły na Polskę na całej długości polsko-niemieckiej granicy oraz z terytorium Moraw i Słowacji - łączna długość frontu wyniosła ok. 1600 km. Postawiło to Polskę w niekorzystnym położeniu strategicznym. Prezydent RP I. Mościcki wydał odezwę, w której, po oświadczeniu o niesprowokowanej agresji Niemiec przeciwko Polsce, wezwał naród do obrony wolności i niepodległości kraju.


250px-Granica-zrywanie_goda


Założeniem "Fall Weiss" było okrążenie i zniszczenie Wojska Polskiego na zachód od linii Wisły nie później niż w czternastym dniu. Wobec oporu wojska polskiego cel nie został zrealizowany ze względu na  przegrupowanie jednostek polskich poza oskrzydlające uderzenia niemieckich jednostek pancernych i zmotoryzowanych. Rozstrzygającym dla rezultatu kampanii stało się uderzenie Armii Czerwonej.

Atak lądowy był wspomagany nalotami bombowymi na cywilne obiekty, węzły komunikacyjne i zakłady przemysłowe. Jednocześnie, w dniu 1 września 1939, rząd ZSRR wyraził zgodę na korzystanie przez Niemców z radiostacji w białoruskim Mińsku, aby naprowadzac niemieckich pilotów na cele w Polsce. Pierwszym polskim miastem, na które spadły niemieckie bomby był niebroniony, bez znaczenia strategicznego Wieluń. Nalot przeprowadzono 1 wrzesnia o 4:40. Liczba ofiar przekroczyła 1100 osób.


250px-Zniszczenia1939_0 250px-German_plane_bombing_Warsaw_1939


O świcie 1 września lotnictwo niemieckie atakowało Gdynię, Puck i Hel. Intensywne bombardowania dotknęły rejon południowej Wielkopolski i Górnego Śląska, Tczew, Częstochowę, Kraków oraz leżące w głębi kraju Grodno. Niemieckie naloty na Warszawę, dokonywane z  Prus Wschodnich, zostały w pierwszych dniach września udaremnione przez lotnictwo polskie.

Jednak symbolem ataku Niemiec stało się uderzenie na polską składnicę wojskową Westerplatte w Wolnym Mieście Gdańsku, rozpoczęte o godzinie 4:45 strzałami pancernika "Schleswig-Holstein", który z wpłynął do portu w Gdańsku z kurtuazyjną wizytą kilka dni wcześniej.


280px-Schleswig_Holstein_firing_Gdynia_13.09.1939 19-23572_m2

205 polskich żołnierzy i cywilnych pracowników pod dowództwem mjr. H. Sucharskiego i jego zastępcy kpt. F. Dąbrowskiego, broniło się siedem dni, przed siłami liczącymi 3,4 tys. żołnierzy, wspomaganych artylerią polową  i z pancernika "Schleswig-Holstein" oraz atakami powietrznymi. Westerplatte skapitulowało 7 września, ale przez ten czas było przykładem bohaterstwa i zachęcało do dalszej walki cały kraj.

Symbolicznym wydarzeniem z pierwszych dni wojny była obrona Poczty Polskiej w Gdańsku. Poczta została zdobyta po 14 godzinach zaciekłych walk, a jej obrońcy rozstrzelani. Już 1 września 1939 Niemcy aresztowali w Gdańsku pierwszych 250 Polaków, których umieszczono w utworzonym 2 września 1939 obozie koncentracyjnym Stutthof.


250px-Atak_na_Polsk_Poczt_w_Gdasku_1.09.1939 250px-Polscy_pocztowcy_po_kapitulacji_Gdask_1.09.1939


W dniach 1-3 września toczyła się tzw. bitwa graniczna  na północnym Mazowszu, Pomorzu, nad Wartą oraz na Śląsku i Podhalu. Wojska niemieckie, stosując doktrynę Blitzkriegu (wojny błyskawicznej), skoncentrowały jednostki pancerne i zmotoryzowane na głównych kierunkach uderzeń. Wykorzystując element zaskoczenia i ogromną przewagę techniczną, rozbiły część jednostek polskich, a pozostałe zmusiły do wycofania. Mimo zaciętego oporu, już w pierwszych dniach września udało się Niemcom przełamać polskie linie obronne i zająć Kujawy, część Wielkopolski i Śląsk.

Jednocześnie  rozpoczyna się zorganizowany i zaplanowany niemiecki mord na ludności cywilnej, w tym zwłaszcza na polskich elitach z ziem zachodnich Rzeczypospolitej, dokonywany przez Selbstschutz (oddziały dywersyjne rekrutujące się z niemieckiej ludności zamieszkałej w Polsce) i oddziały policji bezpieczeństwa (tzw. Einsatzgruppen).

W wyniku bombardowania niemieckiego lotnictwa zatopiono dwa największe okręty polskiej Marynarki Wojennej – stawiacz min ORP „Gryf” i niszczyciel ORP „Wicher”. Działania przeciwko Niemcom na Bałtyku prowadzą nadal m.in. polskie okręty podwodne: ORP „Orzeł”, ORP „Sęp”, ORP „Ryś”, ORP „Wilk”, ORP „Żbik”. Są one jednak nieskuteczne.

W niekorzystnej sytuacji strategicznej oraz pod groźbą okrążenia sił polskich podjęto 3 września decyzję o wycofaniu jednostek polskich z Pomorza. Wycofujące się przez Bydgoszcz oddziały Armii "Pomorze" zostały ostrzelane przez oddziały dywersantów niemieckich i bydgoskich Niemców, podczas wydarzeń tzw. krwawej niedzieli w Bydgoszczy. Armia "Pomorze" w dniu 5 września wycofała się ostatecznie z rejonu Pomorza w kierunku południowym. W efekcie Prusy Wschodnie uzyskały łączność terytorialną z Rzeszą.

Tymczasem w południowo-wschodniej Polsce Niemcy wbili sie klinem pomiędzy Armię "Łódź" i Armię "Kraków", dokonując głębokiego wyłomu w linii frontu zakończonego starciem w bitwie pod Mokrą , w której Polacy zniszczyli ok. 150!!! niemieckich czołgów i samochodów pancernych. Mimo taktycznego zwycięstwa Armia "Łódź" wycofała swoje główne siły  za linię Warty. Wycofanie przyśpieszyła utrata styczności z sąsiednią Armią "Kraków".

Niemieckie bombowce bombardują Sulejów, w którym nie stacjonują polskie jednostki wojskowe, gdzie ginie około 700 osób, miasto zostaje zniszczone w 70 proc. Na lądzie niemieccy żołnierze popełniają mordy na ludności cywilnej Częstochowy (ok. 100 osób) i Sieradza (200 osób).

W nocy z 3 na 4 września oddziały ułanów dokonują ostatniego z serii polskich wypadów na teren Prus Wschodnich (w rejonie Mieruksen, obecnych Mieruniszek). Działania te nie miały większego znaczenia wojskowego, dodawały jednak otuchy polskiemu społeczeństwu. Obszernie pisała o nich ówczesna prasa.

Armia "Kraków" zajmowała pozycje obronne w rejonie Górnego Śląska i Krakowa. Nasilająca się przewaga sił niemieckich oraz uporczywe ataki dywersantów wymusiły odwrót ze Śląska. Decyzję  podjęto już 2 września. Zgoda Naczelnego Wodza na odwrót w drugim dniu wojny Armii "Kraków" z ufortyfikowanych pozycji na Górnym Śląsku jest obecnie krytykowana przez historyków wojskowości. Armia "Kraków" nie zlikwidowała zagrożenia okrążeniem przez niemieckie jednostki zmechanizowane oraz  odsłoniła trwającą koncentrację zapasowej  Armii "Prusy" wobec niemieckiego natarcia. Ubezpieczając wycofanie, jednostka legendarnego płk. S. Maczka walczy pod Jordanowem z niemieckim korpusem pancernym, niszcząc 50 niemieckich pojazdów pancernych.

5 września siły niemieckie po przełamaniu obrony Armii "Łódź" i "Kraków", podjęły walkę z częścią zapasowej Armii "Prusy". W bitwach pod Piotrkowem Trybunalskim i pod Tomaszowem Mazowieckim Armia ta poniosła klęski i rozpoczęła wycofywanie na prawy brzeg Wisły. W drodze ku przeprawom zostały one rozbite w bitwie pod Iłżą. Część z ocalałych przeszła do działań w okrążeniu wiążąc poważne siły nieprzyjaciela m. in. w Górach Świętokrzyskich.

Niemcy wkroczyli  do Bydgoszczy. Rozpoczęli kilkudniowe, masowe rozstrzeliwania Polaków (ok. 1600 ofiar) w odwecie za stłumienie dywersji w tym mieście.

Po rozbiciu Armii "Prusy" Dowództwo WP utraciło możliwość wykonania planowanego przeciwuderzenia na głównym kierunku natarcia Wehrmachtu – z  Wrocławia na Warszawę. Z kolei porażki pod Piotrkowem i Tomaszowem Mazowieckim otworzyły już  6 września dywizjom pancernym Wehrmachtu drogę na Warszawę szosą piotrkowską.

Niemcy,  po pokonaniu Armii "Łódź" nad Wartą, odrzucili ją w kierunku wschodnim, w rejon działania Armii "Poznań" i Armii "Pomorze'. W tym samym czasie odrzucono Armię "Modlin" na linię Wisły, co zagroziło odcięciem Armii "Pomorze" i Armii "Poznań" od reszty sił polskich. W tej sytuacji marszałek Edward Rydz-Śmigły, który 6 września 1939 przeniósł sztab z Warszawy do Brześcia, wydał rozkaz generalnego odwrotu za linię Wisły i Sanu. Zagrożoną Warszawę opuścili prezydent RP, Rząd oraz przedstawicielstwa dyplomatyczne akredytowane przy rządzie RP, udając się do Łucka. Naczelny Wódz Wojska Polskiego marsz. Śmigły-Rydz przeniósł swoją kwaterę do Brześcia nad Bugiem.

W celu uniemożliwienia realizacji tego planu, niemieckie siły rozpoczęły ofensywę oskrzydlenia Warszawy od północnego i południowego zachodu. 8 września niemiecki korpus pancerny zaatakował z rejonu Góry Kalwarii i zajął przyczółek w  południowo-zachodniej części Warszawy (Ochota i Wola). Rozpoczęło się niemieckie oblężenie stolicy Polski.

8 września niemieckia piechota dokonała zbrodni pod Ciepielowem. Rozstrzelano około 300 polskich jeńców.


19-24103_m1.


W tym czasie skomplikowała się sytuacja strategiczna na południu Polski. Armia "Kraków", wycofująca się ze Śląska i Krakowa w na Lublin, została wyprzedzona i zagrożona odcięciem od rzeki San, poprzez atakujących ze Słowacji Niemców. Do 9 września Dowództwo WP chcąc uniknąć okrążenia podjęło decyzję o odwrocie sił polskich na południowy wschód kraju – z zamiarem stworzenia tzw. przedmościa rumuńskiego, przez które miano wycofywać się ku granicy z Węgrami i Rumunią.

Polskie dowództwo do obrony stolicy stworzyło nowe armie: "Warszawę"  i "Lublin" - złożone z wycofujących się, często rozbitych jednostek i rezerwistów Wyposażenie armii było niewystarczające do prowadzenia działań ofensywnych. Sytuację skomplikowało przełamanie przez Niemców  na północy linii obrony na styku Armii "Modlin" i Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Narew", po przekroczeniu rzeki Bug w okolicach Broku. Wchodzące w jej skład jednostki, pod dowództwem płk. W. Raginisa, stoczyły zaciętą walkę z pancernymi oddziałami Niemców podczas obrony Wizny od 8 do 10 września – bitwa ta, z uwagi na znaczną dysproporcję sił walczących stron (
40:1) i ofiarność polskich żołnierzy, jest określana mianem "polskich Termopil". Obrona Wizny spowolniła okrążenie głównych sił polskich na wschód od Wisły o ponad 2 dni. Płk. Raginis nie poszedł do niewoli, rozerwał się granatem. O obronie Wizny traktuje m.in. utwór szwedzkiego zespołu metalowego Sabaton pt. "40:1". Patrz: http://janfil.wrzuta.pl/film/aI08G1FMsxz/sabaton_-_40_1

19-24112_m2

Tymczasem odparto atak niemiecki na Warszawę w rejonie Woli i Ochoty. Napastnicy ponieśli duże straty. Ludowy komisarz spraw zagranicznych W. Mołotow już pogratulował ambasadorowi niemieckiemu w Moskwie, von Schulenburgowi rzekomego zajęcia Warszawy (ogłoszonego już przez hitlerowską propagandę) i obiecał bliską interwencję Związku Sowieckiego.

W nowej sytuacji strategicznej, rozkazami Naczelnego Wodza, zostały utworzone nowe fronty, 10 września powstał Front Południowy, 11 września Front Północny oraz Front Środkowy.

Niemieckie dowództwo wydało w tej sytuacji rozkaz odcięcia sił polskich od dróg odwrotu na wschód na rzece Bug i szlaków ewakuacyjnych do Rumunii, chcąc w ten sposób zamknąć pierścień okrążenia wokół  sił polskich..


Nasi ,,alianci" - Francja i Wielka Brytania wypowiedzieli  wojnę III Rzeszy 3 września. Oczywiście na szczeblu dyplomatycznym.
W chwili wybuchu wojny we Francji stacjonowało 700 nowoczesnych myśliwców i 175 bombowców. W sumie Francuzi dysponowali minimum 1275 samolotami  bojowymi. Do tych sił przyłączyło się ok. 1500 nowoczesnych samolotów brytyjskich. W sumie 3 września Francja i Anglia  dysponowala minimum 2775 samolotami, co dawało im ponad
dwukrotną przewagę w powietrzu nad siłami niemieckimi. Niemieckie lotnictwo mogło wystawic na froncie zachodnim tylko 1186 maszyn. W roku 1939 Francja dysponowała trzecią armią lądową świata i czwartą na świecie flotą wojenną.

Do 12 września 1939 siły francuskie na granicy z Niemcami zostały zwiększone do 36 dywizji. W tym czasie, po stronie niemieckiej, na tym samym odcinku znajdowało się 12 dywizji piechoty, w tym 5 rezerwowych. Niemcy nie posiadali w tym momencie dywizji pancernej ani zmotoryzowanej oraz ani jednego batalionu czołgów – wszystkie zaangażowane były w Polsce. W konsekwencji oznaczało to w dniu 12 września co najmniej trzykrotną przewagę armii francuskiej.

7 września Francuzi po przekroczeniu granicy w Saarze przystąpili do oczyszczania przedpola i zdobywania dojść do niemieckiej głównej pozycji obrony - Linii Zygfryda, przy faktycznym braku oporu niemieckiego i ewakuacji przez Niemców ludności cywilnej z Saary. Termin głównego uderzenia określono – zgodnie z polsko-francuską konwencją wojskową – na piętnasty dzień od rozpoczęcia mobilizacji francuskiej tzn. 17 września. Do tej chwili Francja zmobilizowała na kontynencie 70 dywizji.

12 września 1939 odbyło się posiedzenie francusko-brytyjskiej Rady Wojennej. W konsekwencji dyskusji podjęto decyzję o "maksymalnym zmobilizowaniu środków oraz ograniczeniu działań powietrznych nad Niemcami w celu minimalizacji niemieckiego odwetu" !!!. Oznaczało to w praktyce wstrzymanie wszystkich działań ofensywnych armii francuskiej i złamanie zobowiązań sojuszniczych wobec Polski. Ambasadorowie Rzeczypospolitej w Wielkiej Brytanii – Edward Raczyński i we Francji – Juliusz Łukasiewicz bezskutecznie próbowali wpłynąć na wykonanie zobowiązań krajów sojuszniczych. Na założeniu ofensywy sojuszniczej w piętnastym dniu od rozpoczęcia francuskiej mobilizacji oparty był plan obrony "Z" i strategia obrony terytorium Polski marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego.

Do końca działań wojennych w Polsce III Rzesza przerzuciła z frontu polskiego 1!!! pełną dywizję i kilka mniejszych jednostek. Był to jedyny okres, gdy alianci na froncie zachodnim, dzięki Wojsku Polskiemu  posiadali przewagę liczebną nad Niemcami . Okres ten został całkowicie niewykorzystany, co było podstawową przyczyną klęski wojsk francusko-brytyjskich w roku 1940.

Brak interwencji militarnej Brytyjczyków i Francuzów umożliwił siłom niemieckim i (od 17 września 1939) sowieckim pokonanie wojsk polskich i rozbiór państwa polskiego.

Jednocześnie Francuska Partia Komunistyczna po zawarciu paktu Ribbentrop-Mołotow rozpoczęła kampanię antywojenną, posuwając się do wzywania żołnierzy francuskich do dezercji. Deputowani FPK głosowali 2 września przeciw kredytom wojennym. Propaganda FPK nie pozostała bez skutku na morale armii francuskiej i postawę żołnierzy.

W nocy z 9 na 10 września, cofające się armie "Poznań" i "Pomorze", zaskoczyły uderzeniem znad Bzury skrzydło prących na Warszawę Niemców, rozpoczynając największą bitwę kampanii. Twórcą i realizatorem zwrotu zaczepnego w rejonie Bzury był gen. T. Kutrzeba. Generał chciał wykorzystać czynnik strategiczny w postaci braku zaangażowania Wehrmachtu wobec wojsk Armii Poznań i dokonać ataku na skrzydło wijsk niemieckich.

Gen. T. Kutrzeba planował atak już 4-5 września podczas niemieckiego  natarcia na linię rzek Warta i Widawka na pozycje Armii "Łódź". Wobec braku zgody Naczelnego Wodza pozycja obronna Armii "Łódź" została przełamana, zaś generał Kutrzeba podtrzymał swoją propozycję zwrotu zaczepnego wobec wojsk niemieckich zmierzających bez istotnej osłony z lewej strony w kierunku Warszawy. Do powodzenia operacji w początkowej fazie ataku według planów gen. Kutrzeby, miał się przyczynić także czynnik psychologiczny, czyli chęć do walki z wrogiem żołnierzy Armii "Poznań", która dotychczas tylko się wycofywała.

8 września gen. T. Kutrzeba otrzymał zgodę na rozpoczęcie ofensywy siłami Armii "Poznań" i "Pomorze". Jednak wg decyzji Naczelnego Wodza o konsultowaniu z nim każdej decyzji oraz braku koordynacji pomiędzy Armią "Poznań", "Pomorze", wycofującej się północnej grupy Armii "Łódź" i załogą obrony Warszawy rozstrzygnięcie bitwy nad Bzurą, rozpoczętej rankiem 9 września wcale nie miało zakończyć się zgodnie z planem gen. T. Kutrzeby

Początkowo, atak przyniósł sukces, nacierające na Warszawę siły niemieckie zostały zaskoczone atakiem i wstrzymały działania zmierzające do zaatakowania stolicy Polski. Wkrótce jednak przybyły w rejon walk dodatkowe odwody sił niemieckich, w tym liczne jednostki pancerne oraz lotnictwo. Na polu bitwy pojawił  się Adolf Hitler, aby w krytycznym momencie kampanii osobiście zagrzewać do walki swoich żołnierzy i oficerów.Przewaga niemiecka spowodowała wyczerpanie impetu polskiego kontruderzenia pomiędzy 12 a 13 września. W odwecie za heroiczną obronę Mogilna  Niemcy mordują ponad 100 jego polskich mieszkańców.

Uderzenie zgrupowania polskiego zmusiło Niemców do rewizji  planów ofensywnych w centralnej Polsce, odwołania nad Bzurę wszystkich dostępnych jednostek pancernych i lekkich oraz sił Luftwaffe. Umożliwiło to w konsekwencji wycofanie wojsk polskich do południowo-wschodniej części Rzeczypospolitej, zgodnie z koncepcją Sztabu Głównego przewidującą zorganizowanie nowego obszaru obrony w oparciu o granicę z ZSRS i Rumunią, tzw. przedmościa rumuńskiego.

Problemy z przepływem informacji na szczeblu dowodzenia, znaczne wyczerpanie żołnierzy (prowadzących czterodniowe walki bez odpoczynku), niedostatki w zaopatrzeniu i sprzęcie oraz coraz większe straty spowodowały, iż Naczelny Wódz wraz z gen. T. Kutrzebą podjęli decyzję o wstrzymaniu ofensywy polskiej i wycofaniu wojsk w kierunku Warszawy. 17 września Armie "Poznań" i "Pomorze" zrezygnowały z natarcia i rozpoczęły przebicie do Warszawy. Większość jednostek Armii "Poznań" i "Pomorze" znalazło się w okrążeniu na zachód od Bzury i zostało zmuszonych do poddania się.

Na południu Polski niemieckie jednostki zmotoryzowane dotarły 12 września pod Lwów. 14 września wojska niemieckie zamknęły pierścień okrążenia wokół Warszawy. Natarcie z marszu załamało się w ogniu polskiej obrony – Wehrmacht przystąpił do regularnego oblężenia stolicy, rozpoczynając ostrzał artyleryjski siłą ok.
1000 dział zgromadzonych wokół miasta. 14 września Niemcy po przełamaniu polskiej obrony na linii rzek Narew i Bug osiągnęli miasto Brześć.

W nocy z 13 na 14 września na zgromadzonych na placu koszarowym w Zambrowie ok. 4 tys. polskich żołnierzy Niemcy wypuszczają tabun koni i strzelają z broni maszynowej. Od kul i w wyniku stratowania ginie ok. 200 żołnierzy polskich, a 100 jest rannych; na udzielenie im pomocy przez lekarza zgodzono się dopiero rano.

16 września Niemcy uderzając dalej na południe zamknęli w rejonie Chełma pierścień okrążenia wokół sił polskich, łącząc się z nacierającymi od południa własnymi wojskami . Dowództwo niemieckie zrealizowało tym samym plan okrążenia sił polskich znajdujących się pomiędzy Wisłą i Bugiem podwójnym frontem okrążenia. Jednocześnie jednostki niemieckie znajdujące się pod Lwowem miały uniemożliwić wycofywanie się sił polskich, którym udało by się przebić poza front okrążenia z zadaniem zorganizowania planowanej obrony (tzw. przedmościa rumuńskiego) w oparciu o sojuszniczą Rumunię i dostawy broni za pośrednictwem jej terytorium.

Plany ewakuacji realizowano konsekwentnie, w dniach 13-16 września 1939 do Rumunii przetransportowano rezerwy złota Banku Polskiego, poprzez port Constancy do Francji. 14 września prezydent, wraz z rządem, dotarli do miejscowości Kuty. Tego samego dnia władze polskie po raz kolejny zaapelowały do Wielkiej Brytanii i Francji o wywiązanie się ze zobowiązań sojuszniczych i pomoc zbrojną. 15 września do Kołomyi przybył Naczelny Wódz, marszałek Edward Rydz-Śmigły.


W dniu 17 września na wschodnie rubieże kraju spadło uderzenie Armii Czerwonej w sile sześciu armii liczących 600-650 tysięcy żołnierzy i ponad 5000 czołgów, podzielonych na dwa Fronty: Białoruski i Ukraiński. Władze sowieckie wypełniły w ten sposób ustalenia tajnego protokołu dodatkowego do paktu Ribbentrop-Mołotow - patrz artykuł  "(Zd)radziecki sąsiad".


Tymczasem na północy padła przedostatnia polska reduta nad Bałtykiem. Na Kępie Oksywskiej znalazło się, dosłownie z dnia na dzień, w sumie ok. 9 tys. żołnierzy polskich oraz bardzo wielu cywilów. Niezwykle zażarte, nie mające sobie równych w kampanii wrześniowej walki piechoty trwały od 10 do 19 września. Na tak małym terenie i w tak krótkim okresie stoczono tam co najmniej 110 walk. Brak jakichkolwiek umocnień poza najprostszymi rowami strzeleckimi zaowocował niezwykle wysokimi stratami – zginęło ponad 2 tys. żołnierzy (nie licząc rannych) czyli aż 14% stanu walczących (dla porównania – pod Monte Cassino zginęło ok. 1200 Polaków).  19 września  Oksywie poddało się wobec niemożności dalszego prowadzenia działań wojennych. Dowódca obrony płk S. Dąbek nie poddał się. Odebrał sobie życie oddając strzał w głowę. Bronił się nadal Hel.


Atak ZSRS na Polskę 17 września, spowodował, że główne zadanie walki z Niemcami przejął Front Środkowy. Oddziały sowieckie napotykają na opór jednostek Korpusu Ochrony Pogranicza i Wojska Polskiego (często improwizowanych) w wielu punktach wzdłuż granicy oraz w głębi polskiego terytorium, m.in. pod Kowlem, Sarnami, Baranowiczami, Dubnem, Oranami i Tarnopolem. W organizacji polskiej obrony szczególną rolę odgrywa zastępca dowódcy KOP gen. W. Orlik-Rückemann. Wieczorem Prezydent RP I. Mościcki i rząd RP przekraczyli granicę z Rumunią. W dniach 17-26 września pod Tomaszowem Lubelskim odbyły się dwie największe co do wielkości, oprócz bitwy nad Bzurą, bitwy kampanii wrześniowej. Ich celem było przedarcie się wojsk Armii "Kraków" do Lwowa przez niemiecki kordon pancerny w Rawie Ruskiej. Jednostki polskie nie zdołały jednak przebić się przez pozycje niemieckie. Od 20 września oddziały polskie poddawały się Niemcom.

Po rozbiciu i kapitulacji Armii "Kraków" i Armii "Lublin", działania niemieckie skoncentrowały się na oddziałach polskiego Frontu Północnego. W rezultacie doszło do ponownych walk w rejonie Tomaszowa Lubelskiego od 23 września do 27 września. Zgrupowanie wojsk polskich 23 września zostało otoczone od zachodu przez siły Wehrmachtu, a od wschodu przez Armię Czerwoną. Główne walki trwały do 26 września, brały w nich udział polskie jednostki m. in. pod dowództwem gen. W. Andersa.

Oddziały Frontu Południowego, dowodzone przez gen. K. Sosnkowskiego, próbowały przebić się do oblężonego Lwowa. 20 września jego natarcie zostało powstrzymane przez Niemców na przedmieściach Lwowa, przy dużych stratach osobowych. Wobec faktu agresji sowieckiej i kapitulacji Lwowa oddziały zostały podzielone na małe grupy z zadaniem przejścia na Węgry. Gen. K. Sosnkowski dowodził zgrupowaniem do końca, w ostatniej fazie walczył z bronią w ręku. Następnie przez Karpaty Wschodnie przeszedł na przełomie września i października granicę polsko-węgięrską.


Po dramatycznych dwudniowych walkach, w których wojska sowieckie straciły kilkadziesiąt czołgów i kilkuset żołnierzy,  20 września skończyła się obrona Grodna. W odwecie dokonano zbiorowych mordów na ludności polskiej i jeńcach wojennych.


W trakcie walk o Pragę (Warszawa) zginął niemiecki gen. W. von Fritsch, były naczelny dowódca armii niemieckiej, najwyższy rangą niemiecki oficer poległy w czasie kampanii wrześniowej.


W Warszawie, 27 września, została utworzona wojskowa organizacja konspiracyjna pod nazwą Służba Zwycięstwu Polski (przekształcona następnie w Związek Walki Zbrojnej i Armię Krajową). Na jej czele staje gen. M. Karaszewicz-Tokarzewski.


Do 28 września broniła się Warszawa, do 29 września Modlin, 2 października broń złożyli obrońcy Helu. 6 października, po ostatniej bitwie kampanii – bitwie pod Kockiem złożyły broń oddziały Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie" gen. Franciszka Kleeberga. Dzień wcześniej Hitler przyjął w Alejach Ujazdowskich defiladę wojsk niemieckich w Warszawie. Przygotowany zamach na przywódcę III Rzeszy został odwołany.

Kampania wrześniowa to także działania polskiej Marynarki Wojennej na Bałtyku.Jeszcze przed wybuchem wojny stacjonował tam dywizjon niszczycieli  (ORP "Grom", ORP "Błyskawica", ORP "Burza")  a w toku kampanii przedarły się dwa okręty podwodne (ORP "Orzeł" - po ucieczce z internowania w Tallinnie i ORP "Wilk"). Pozostałe okręty nawodne (ORP "Wicher" – niszczyciel, ORP "Gryf" – stawiacz min) zostały zatopione w pierwszych dniach września. Mniejsze jednostki – trałowce ORP "Mewa", ORP "Rybitwa " uczestniczyły w walkach do połowy września,. Pozostałe okręty podwodne (ORP "Sęp", ORP "Ryś", ORP "Żbik") zostały po wyczerpaniu możliwości walki internowane w Szwecji.

W obronie kraju przed agresorami brały udział oddziały ochotniczej obrony cywilnej oraz samorzutnie powstające formacje ludności miejscowej o podobnym charakterze. Oddziały obrony cywilnej były tworzone z inspiracji władz wojskowych, głównie na Śląsku lub z inspiracji administracji cywilnej, m.in. Cywilnego Komisarza Obrony w Warszawie, a także jako inicjatywy oddolne – samodzielnie tworzone organizacje przez byłych powstańców śląskich, wielkopolskich, partie polityczne, harcerzy, robotników i działaczy społecznych. Tego typu oddziały pełniły funkcje porządkowe, ochronne oraz wojskowe (wspólnie z oddziałami Wojska Polskiego lub niezależnie od nich). Największe walki toczono w czasie cywilnej obrony Śląska we wrześniu 1939, Kłecka koło Gniezna (8-9 września 1939), Bydgoszczy (podczas dywersji niemieckiej w Bydgoszczy) 5 września, Gdyni (oddziały ochotnicze w obronie Wybrzeża w tym Kosynierzy gdyńscy), i Warszawy – gdzie powstała Robotnicza Brygada Obrony Warszawy. Oddziały obrony cywilnej brały udział w obronie Lwowa (kompanie ochotnicze tzw. "benzyniarzy lwowskich"), Dzisny (17 września), Wilna (18-19 września) oraz Grodna (20-21 września).

Opór polskiej obrony cywilnej istotne rozmiary przybrał na Śląsku, gdzie w walkach ze zorganizowanymi grupami dywersantów niemieckich (piąta kolumna, Freikorps, Selbstschutz), operującymi w strefie nadgranicznej (od sierpnia do września 1939) uczestniczyły formacje obrony cywilnej. Były one początkowo organizowane z inicjatywy byłych powstańców śląskich, a następnie przez Związek Powstańców Śląskich, współdziałając w tym zakresie z 22 batalionami z Brygad Obrony Narodowej. Od września 1939 formacje te broniły przed Niemcami polskich miast i wsi, wspólnie z Wojskiem Polskim, ochotniczymi drużynami młodzieżowymi – głównie harcerzami i członkami Związku Młodzieży Powstańczej. Oddziały te uczestniczyły m.in. w obronie wieży spadochronowej w Katowicach, Chorzowa, Lublińca, w lasach pszczyńskich – ich członkowie, którzy zostali pochwyceni przez Niemców, byli traktowani jak dywersanci i rozstrzeliwani lub więzieni. 

28 września 1939 – bezpośrednio po kapitulacji Warszawy – w zawartym w Moskwie pakcie o granicach i przyjaźni III Rzesza i ZSRR dokonały, wbrew prawu międzynarodowemu ( konwencja haska IV z 1907 r.), wytyczenia granicy niemiecko-sowieckiej na okupowanym wojskowo terytorium Polski. Niemcy, w czasie rozgraniczania "stref wpływów", zamierzali utworzyć z resztek państwa polskiego, w granicach Królestwa Polskiego i Galicji zachodniej, tzw. polskie państwo szczątkowe (niem. Reststaat) zależne od Rzeszy, koncepcja ta jednak została porzucona wobec kategorycznego sprzeciwu Stalina. ZSRR negował  pomysł zachowania Polski w jakimkolwiek kształcie, państwo polskie miało być raz na zawsze zlikwidowane, a terytorium Polski anektowane i inkorporowane przez obu agresorów (III Rzeszę i ZSRR).

19-23814_m2

Mieszkańcy obu okupowanych części państwa polskiego poddani zostali represjom przez okupantów. Jeszcze we wrześniu 1939 rozpoczęły działalność podporządkowane Rządowi RP na uchodźstwie struktury państwa podziemnego - Służba Zwycięstwu Polsce. Ciągłość państwowa Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej, wbrew deklaracjom agresorów i okupantów, została zachowana. W okupowanym kraju odtworzono konspiracyjną administrację i podziemne Wojsko Polskie.

Wobec zakończenia kampanii w Polsce, 6 października w przemówieniu w Reichstagu Hitler zaproponował Francji i Wielkiej Brytanii pokój, pod warunkiem uznania przez te kraje podboju Polski i rozbioru jej terytorium pomiędzy III Rzeszę a ZSRR. Propozycję odrzucono. Była to ostateczna porażka koncepcji Hitlera o krótkotrwałej izolowanej wojnie Niemiec (wspartych sojuszniczo przez ZSRR) z Polską. Wielka Brytania zdecydowana była na długotrwałą wojnę z Niemcami przy użyciu rezerw Imperium Brytyjskiego, w potrzebie prowadząc wysiłki dyplomatyczne do stworzenia szerokiej koalicji antyhitlerowskiej (analogicznej do historycznej dla Brytyjczyków wieloletniej koalicji antynapoleońskiej), z perspektywicznym udziałem Stanów Zjednoczonych i ewentualnie ZSRR. Pomimo rozbicia frontu wschodniego po klęsce Wojska Polskiego II wojna światowa trwać miała zgodnie z wolą gabinetu brytyjskiego nadal – do czasu wyeliminowania III Rzeszy jako hegemona na kontynencie europejskim.

Według powojennych szacunków Biura Odszkodowań Wojennych, w walkach z Niemcami zginęło około 66 000 polskich żołnierzy i oficerów (2000 oficerów, w tym 5 generałów i kilku wyższych dowódców), 134 000 zostało rannych, a około 420 000 dostało się do niewoli niemieckiej.

W walkach z Armią Czerwoną zginęło lub zostało rannych kilkanaście tysięcy żołnierzy polskich, a do niewoli radzieckiej dostało się ok. 250 000 żołnierzy (oficerowie pojmani przez Armię Czerwoną, zostali w większości wymordowani przez NKWD). Około 1300 żołnierzy znalazło się także w niewoli słowackiej. Podobne szacunki podawane są także współcześnie.

W ramach ewakuacji ok. 80 000 żołnierzy przedostało się do sąsiadujących z Polską krajów neutralnych – Litwy, Łotwy i Estonii (12 000) oraz Rumunii (32 000) i na Węgry (35 000).

Do Rumunii zdołano ewakuować 119 samolotów. Pozostały sprzęt wojskowy został stracony.


ŹRÓDŁA:
Witold Pronobis, Świat i Polska w XX wieku, Warszawa 1996.
Norman Davies, Boże Igrzysko. Historia Polski, Kraków 2001.
Instytut Pamięci Narodowej "Agresja ZSRR na Polskę, 17 września 1939 r.".
www.wikipedia.pl.

www.1wrzesnia39.pl

 

Chciałem iść najpierw na południe - gdy to się stało niemożliwe - nieść pomoc Warszawie.

Warszawa padła, nim doszliśmy. Mimo to nie straciliśmy nadziei